Świetne jako prezent swiąteczny

sobota, 16 marca 2013

Topielec

Bardzo intrygująca nazwa, nieprawdaż? A po przeczytaniu przepisu zastanawiałam się, czy to ciasto w ogóle się uda. i owszem, owszem, udało się i to jak. Najlepsze ciasto drożdżowe jakie jadłam do tej pory, choć obawy były spore, to, na szczęście, okazały się płonne. Naprawdę polecam ten przepis.









Składniki:

  • 10 dag drożdży
  • 4 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 1 kostka masła
  • 4 jajka
Kruszonka:
  • 1/2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 5-10 dag masła 


Wykonanie:
Mąkę wsypuję do miski, kruszę drożdże, mieszam rękoma, wbijam całe jajka, ponownie mieszam. Masło rozpuszczam i chłodne wlewam do ciasta. Zagniatam kulę.

 Wrzucam do garnka z zimną wodą. Ciasto powinno opaść na dno. Zostawiam do chwili, aż ciasto wypłynie.


Przekładam do miski, wsypuję cukier i ponownie wyrabiam ciasto. Gotowe przekładam na blachę wysmarowaną tłuszczem i posypaną bułką tartą. Składniki na kruszonkę mieszam razem i posypuję po wierzchu przyszykowane ciasto. Wstawiam na 35 min do piekarnika nagrzanego do temp. 180'C.




8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak bardzo, że musiałam sprawdzić co z tego wyniknie:)

      Usuń
  2. musze sprobowac

    OdpowiedzUsuń
  3. Przed wojną mówiono na nie: pławione. Ma zdecydowanie inny smak niż tradycyjne drożdżowe! Pyyycha!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej nazwy nie znałam, dziękuję za podpowiedź. A smak zdecydowanie lepszy niż zwykłego ciasta drożdżowego :)

      Usuń
  4. Intrygująca nazwa i ciekawy przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się , Aniu. I do tego jest przepyszny:)

      Usuń

Kochani, z przykrością stwierdzam, że spam się szerzy i jestem zmuszona włączyć weryfikację.Nie nadążam z moderowaniem, za utrudnienia bardzo Was przepraszam i mam nadzieję, że wybaczycie mi te niedogodności.